Reykjavik jest jedną z najdroższych stolic świata

7692

Miami i Reykjavik są wśród pięciu najdroższych miejsc w nowym rankingu Bloomberg World Airbnb Cost Index, który obejmuje ponad 100 miast na świecie.

Bloomberg opracował dane na podstawie średniego dziennego kosztu pobytu dla dwóch osób, w mieszkaniach prywatnych (Aribnb), bez względu na rodzaj zakwaterowania.

Na liście 5 najdroższych są: Miami, Boston, Dubaj, San Francisco i Reykjavik.

Oddzielny indeks biorący pod uwagę noclegi w hotelach (Bloomberg World Hotel Index) również pokazuje, że Reykjavik znajduje się w pierwszej piątce jeżeli chodzi o zakwaterowanie w hotelach 3-gwiazdkowych i wyżej. W badaniu brano pod uwagę ceny dla dwóch osób dorosłych w pokoju dwuosobowym. W tym indeksie, Miami znalazło się na 7 miejscu. San Francisco, Los Angeles i Boston zajmują pierwsze trzy miejsca, Reykjavik jest na czwartym, a Seattle na piątym.

Jak wynika z indeksów Bloomberg, Stany Zjednoczone, Kanada i Bliski Wschód są jedynymi globalnymi regionami, gdzie różnica między kosztami pobytu w hotelu a Airbnb zmniejszyła się.

Ceny hoteli jak i mieszkań Airbnb wzrosły w ciągu ostatniego roku, ponieważ turystyka osiągnęła rekordowy poziom. Bloomberg zwraca uwagę na to, że popularność Reykjaviku i Islandii wzrosła wśród fanów serii Gra o Tron, którzy przyjeżdżają na wyspę aby podążać szlakami filmu. Innych gości przyciągają lodowce, wulkaniczny krajobraz.

Wzrost kosztów zakwaterowania może odzwierciedlać skrajny przypadek podaży i popytu, ponieważ liczba ludności Islandii wynosi około 340.000, podczas gdy liczba odwiedzających kraj w tym roku może wynieść 2 miliony, informuje Islandsbanki. ”Niektóre miejsca nie są w stanie przyjąć 1 mln gości rocznie” powiedziała minister turystyki Thordis Kolbrun Reykfjord Gylfadottir w rozmowie z Bloomberg. Jeśli więcej osób będzie odwiedzać wyspę ”stracimy to, co czyni ją wyjątkową: wyjątkowe perły natury, które są częścią naszego wizerunku i tego, co sprzedajemy”.

Noclegi takie jak Airbnb przyciągają jeszcze większą liczbę turystów, powiedział Elvar Orri Hreinsson, specjalista z banku Islandsbanki w Reykjaviku. ”Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji w najbliższej przyszłości oraz tego, że ekonomia dzielenia się (ang. sharing economy) będzie rozwijać się szybciej niż przemysł hotelarski” dodał Hreinsson.

m.m.n / bloomberg.com

Opublikowany w: