8.8 C
Reykjavík
23 maja 2022

„Kata” – gdy sprawiedliwość to za mało

Data publikacji:

Dodane przez:

Kategoria:

"Niemal rok później anonimowy telefon stawia policję na nogi. Ktoś informuje o znalezieniu ciała dziewczyny."

UDOSTĘPNIJ

NAJNOWSZE WPISY

- REKLAMA -
- REKLAMA -

Powieść Steinara Bragiego „Kata” to historia o matczynej miłości, która prowadzi ku zemście. Oddana swojej pracy Kata ma nastoletnią córkę Valę. Pewnej nocy po szkolnym balu Vala znika bez śladu. Matka wierzy, że córka wciąż żyje, choć każdy dzień oczekiwania i tęsknoty jest dla niej torturą. Vala nie jest grzeczną nastolatką i w przeszłości było z nią wiele problemów. Policja więc niemal od razu sugeruje, że pewnie uciekła i się za jakiś czas znajdzie. Kata jest zrozpaczona i wściekła na system, który nie pomaga rodzicom odnaleźć dziecka. Niemal rok później anonimowy telefon stawia śledczych na nogi. Ktoś informuje o znalezieniu ciała dziewczyny. Wkrótce okazuje się, że to Vala i na jaw wychodzą koszmarne okoliczności jej śmierci. Została zgwałcona i zamordowana, a jej ciało, aby zatrzeć ślady zbrodni, porzucono w dole jak śmieć. System zawodzi wówczas Katę po raz drugi. Chociaż wiadomo, kto mógłby dokonać tego czynu, wytypowanych trzech przestępców jest na wolności. I tak naprawdę to w tym miejscu zaczyna się opowieść o kobiecie, która najpierw popada w rozpacz i obłęd, przechodzi żałobę i niezgodę, zanurza się w wewnętrznym mroku, aby wyjść z niego jako wojowniczka, człowiek bezkompromisowy, który nie cofnie się przed niczym, aby dopaść i ukarać zbrodniarzy. Wielokrotnych – dodajmy – bo na jaw wychodzi, że Vala nie była ich pierwszą i zapewne nie będzie ostatnią ofiarą.

Ta powieść opisuje rozpacz tych, którym nigdy nie udało się doczekać sprawiedliwości – ani od policji, ani od systemu pomocy społecznej – bitych, poniżanych, wykorzystywanych, zrzucanych w ciąży ze schodów, zmuszanych do prostytucji, sprzedawanych, gwałconych, manipulowanych. I ich bliskich, którzy muszą dalej żyć ze świadomością o cierpieniu swoich córek, sióstr, przyjaciółek. Historia Vali, Soley i wielu innych, o których Kata się dowiaduje jest przypomnieniem, że zbrodnia nie jest nigdy winą ofiary, a obwinianie o nią (bo miała za krótką spódniczkę, bo szła przez park, a nie ulicą, bo była nietrzeźwa) jest kolejną traumą, naznaczeniem i niesprawiedliwością. Pełna jest też przemocowego języka i pogardliwych określeń, jakimi kaci nazywają swoje ofiary, odczłowieczając je i znajdując w tym usprawiedliwienie, bo przecież „przelecieć cielęcinkę” to nie to samo co „zgwałcić kobietę”. Bo przyzwolenie na zło zaczyna się od pogardy i od języka pełnego nienawiści. Kata poznaje dogłębnie ten świat przemocy, czyta listy, które do jej córki wysyła psychopata, podszywający się pod inną dziewczynę, namierza sprawców gwałtu i bierze sprawy we własne ręce i tak – jest okrutna – ale kto ma prawo oceniać matkę, której dziecko sponiewierano i zamordowano?

Przyznam, że czytając tę książkę, wielokrotnie ją odkładałam. W pewnym momencie nagromadzenie emocji i opisów przemocy było zbyt duże. Z drugiej strony jednak taka jest prawda: codziennie na całym świecie dzieci, dziewczynki, dziewczęta, kobiety (ale i chłopcy, i mężczyźni) są ofiarami okrutnej przemocy, a jej sprawcy często albo nie są karani, a jeśli nawet są, to nieadekwatnie. Ciągle jeszcze to ofiara musi udowadniać swoje cierpienie. Czy wiecie, co się naprawdę dzieje? Co robicie w tej sprawie? – pyta Kata policjantów, którzy mają dla niej tylko okrągłe zdania, zapewnienia o tym, że robią, co w ich mocy i prośby o uspokojenie się. Opowiada im o faktach: o poranionych, zgwałconych dziewczynach, którym udziela co noc pomocy na oddziale ratunkowym, o dziecku porwanym z centrum miasta, poniżonym, zgwałconym i następnie przywiezionym z powrotem, porzuconym na ulicy jak wykorzystana już rzecz. To się ciągle dzieje – a Kata nie chce już na to pozwalać, nie chce siedzieć cicho i czekać, nie chce być bezczynna. Chce krzyczeć głośno o tym, co się dzieje i chce zakończyć ten proceder.
– Dlaczego zemsta przystoi tylko mężczyznom – zastanawia się w pewnym momencie główna bohaterka – dlaczego nie pozwala się kobietom na gniew? Dlaczego zaleca się nam spokój, cierpliwość i wybaczenie, podczas gdy oprawcy znęcają się i zabijają nasze dzieci? Dlatego Kata wybiera taką, a nie inną drogę, wybiera walkę z gwałcicielami bez kompromisów. Dla Vali i dla innych dzieci, takich jak jej córka. Ale ta powieść nie jest bynajmniej pochwałą przemocy. Jednocześnie Bragi pokazuje, jakie konsekwencje ponosi Kata: psychiczne, fizyczne, emocjonalne, społeczne, prawne. Droga zemsty to droga, z której nie powrotu.

Olga Szelc

- Reklama -

NOWE INFORMACJE

- REKLAMA -
- REKLAMA -