Islandzcy studenci chcą zasiłków dla bezrobotnych

1374

W odpowiedzi na skutki gospodarcze pandemii COVID-19 rząd Islandii przeznaczy 2,2 miliarda ISK (15 milionów USD / 13,9 miliona EUR) na utworzenie 3400 wakacyjnych miejsc pracy dla studentów. Krajowy Związek Studentów Islandii – LÍS – skrytykował tę propozycję jako niewystarczającą i wezwał do zapewnienia studentom dostępu do zasiłków dla bezrobotnych.

Islandzka minister edukacji, Lilja Alfreðsdóttir, oraz minister spraw społecznych, Ásmundur Einar Daðason, ogłosili wsparcie zatrudnienia studentów w nadchodzących miesiącach. W okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia ma zostać utworzonych 3400 tymczasowych miejsc pracy w instytucjach rządowych i samorządowych.

„Jeśli się okaże, że liczba wakacyjnych miejsc pracy i innych zasobów nie będzie wystarczająca, poszukiwane będą inne sposoby na tworzenie miejsc pracy i/lub wsparcia” – można przeczytać w oświadczeniu rządu.

Studenci płacą składki na fundusz dla bezrobotnych, ale nie mają do nich dostępu.

Krajowy Związek Studentów Islandii wydał oświadczenie, w którym skrytykował te środki jako niewystarczające. Wskazano na ostatnie badania, z których wynika, że tysiące studentów nie znalazło jeszcze pracy wakacyjnej.

„Jeśli bezrobocie wśród studentów będzie rzeczywiście tak wysokie, jak wskazują badania, środki te będą niewystarczające” – czytamy w oświadczeniu LÍS.

LÍS szczególnie skrytykował fakt, że od 1 stycznia 2010 r. islandzcy studenci nie mają dostępu do zasiłków dla bezrobotnych, mimo że płacą składki do krajowego funduszu ubezpieczeń od bezrobocia. Według ogólnoeuropejskich badań 87% islandzkich studentów pracuje w czasie przerw w nauce, a 68% w trakcie semestrów. Część ich wynagrodzeń jest wpłacana do funduszu ubezpieczeń na wypadek bezrobocia oraz do funduszu ubezpieczeniowego dla osób samozatrudnionych. Studenci nie są jednak uprawnieni do wypłat z funduszu z powodu bezrobocia, mimo że pracowali.

LÍS wystosował petycję wzywającą rząd do zapewnienia studentom prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Podpisało ją już niemal 2500 osób.

Monika Szewczuk

Opublikowany w: